spis treści
 wiadomości

 
 Fidżi

focus

Przewrót wojskowy na Fidżi
7.12.2006

Fidżyjska armia pod dowództwem komandora Franka Bainimaramy zablokowała działanie rządu i prezydenta, rozbroiła policję i przejęła kontrolę nad administracją kraju. To już czwarty przewrót na Fidżi w ciągu niecałych 20 lat.


Banimarama, głównodowodzący fidżyjskich sił zbrojnych, przejęciem władzy groził od kilkunastu dni. Jego zdaniem rząd pod kierunkiem premiera Laiseni Qarase jest przeżarty korupcją i zbyt słaby, by właściwie zarządzać krajem. Banimarama zarzuca też władzom zbyt łagodne traktowanie osób zamieszanych w organizację poprzedniego zamachu stanu w 2000 r. A właśnie wydarzenia sprzed sześciu lat uczyniły z komandora bohaterem całego Pacyfiku, za skuteczną walkę z puczystami.

Z bohatera wywrotowiec

W maju 2000 r. szemrany biznesmen George Speight wtargnął ze swoją bandą do parlamentu w Suwie, biorąc na zakładników premiera i kilkunastu deputowanych. Domagał się, żeby rdzenni mieszkańcy Fidżi przejęli pełnię władzy na wyspach, a nie dzielili się nią z mniejszością hinduską (40 proc. obywateli), sprowadzoną tu w XIX w. przez brytyjskich kolonizatorów do pracy na plantacjach trzciny cukrowej.

Wtedy Bainimarama, choć sam jest rdzennym Fidżyjczykiem, ogłosił stan wojenny, a wrogich Hindusom zamachowców wtrącił do więzień. Na premiera powołał Qarase'a (także rdzennego Fidżyjczyka), który potem potwierdził swój mandat w demokratycznych wyborach.

Jednak z czasem działalność Qarase coraz bardziej rozczarowywała Banimaramę. Jego zdaniem premier - sowicie opłacany z nielegalnych źródeł - zaczął sprzyjać tubylczym nacjonalistom. Dowodem na to ma być kształt dwóch ważnych ustaw przygotowanych pod kierunkiem Qarase. Pierwsza z nich - Prawo o Pojednaniu, Tolerancji i Jedności - ustanawia amnestię dla puczystów z 2000 r. Druga stanowi, że rajskie plaże Fidżi, największe bogactwo wyspiarskiego kraju, mogą być własnością wyłącznie rdzennych Fidżyjczyków, a nie napływowych Hindusów.

Projekty ustaw w najbliższym czasie miały trafić do parlamentu, gdzie prawdopodobnie zostałyby przegłosowane (Fidżyjczycy mają niewielką przewagę mandatów). Dlatego komandor Bainimarama, który inaczej wyobraża sobie fidżyjskie pojednanie i współżycie, postanowił załatwić sprawę po swojemu.

Zamach wieczorową porą

5 grudnia o godz. 18 (7 rano czasu warszawskiego) Bainimarama ogłosił, że odsunął premiera Qarase od władzy i przejął jego obowiązki. Na konferencji prasowej oświadczył, że zawiesza obowiązywanie kilku artykułów konstytucji i wprowadza swoje własne porządki.

Kilka godzin później na nowego, tymczasowego premiera powołał swojego lekarza Ratu Jona Senilagakali, a kiedy okazało się, że prezydent Josefa Iloilo nie popiera przewrotu, sam ogłosił się tymczasowym prezydentem. Tym samym wojskowy pucz, czwarty w ciągu ostatnich 20 lat na Fidżi, się dopełnił.

Przyznać trzeba, że zamach odbył się wyjątkowo spokojnie. Żołnierze Bainimaramy nie oddali ani jednego wystrzału, nikt nie został ranny, nie było też żadnych zniszczeń. Mimo to rządy Australii i Nowej Zelandii potępiły puczystów i wezwały obywateli Fidżi do biernego oporu. W odpowiedzi Bainimarama zarzucił sąsiadom wtrącanie się w wewnętrzne spawy jego kraju i podżeganie do rozlewu krwi.

Nowy premier Senilagakali wystąpił z orędziem telewizyjnym do narodu i zaapelował o zrozumienie sytuacji. Obiecał, że tymczasowe władze dołożą wszelkich starań, by wybory, które wyłonią nowy parlament i nowy - w pełni legitymizowany rząd - odbyły się najszybciej jak to możliwe. Ostrzegł jednak, że wszystkie osoby, które publicznie ważą się krytykować puczystów, zostaną zatrzymane i przesłuchane.

Ostrzeżenie odnosiło się przede wszystkim wobec Laiseni Qarase, który po przewrocie uciekł z Suwy i zaszył się na rodzinnej wyspie 250 km na południe od stolicy. Stamtąd przez radio udzielał wywiadów zagranicznym mediom i niezależnym portalom internetowym. Niezadowolenie z powodu zamachu stanu wyraziło także kilku znaczących dostojników miejscowego kościoła metodystycznego.

Przemysław Przybylski

 
Sprawdź w internecie:
 
Witryna rządu Fidżi
 Portal internetowy FijiLive.com
 5.12 - Oświadczenie kom. Bainimaramy o przejęciu władzy (j.ang, .pdf)
 5.12 - Oświadczenie premiera Qarase (j.ang, .pdf)
 mapa regionu
 gdzie po wizę
 linki
 
Zagubione miasto
Nie ma na naszej planecie nic, co mogłoby się równać z Nan Madol, starożytną opuszczoną konstrukcją, składającą się z blisko stu sztucznych wysp połączonych niezliczonymi kanałami. Kiedy powstała, czemu służyła i dlaczego została opuszczona - tego nikt dokładnie nie wie. Odwiedźmy to dziwne miejsce z Olivierem Sacksem.

spis treścigdzie po wizęo stroniekontaktenglish