spis treści
 wiadomości

 
 Papua-Nowa Gwinea

focus

Żandarm Pacyfiku
18.01.2004

Rząd Australii rozważa wysłanie policjantów i urzędników do Papui-Nowej Gwinei. Miejscowe władze - zdaniem premiera Johna Howarda - nie radzą sobie z opanowaniem napiętej sytuacji w kraju. Australia, która coraz częściej interweniuje poza swoimi granicami, chętnie przyjmuje rolę "żandarma Pacyfiku".

W pięć miesięcy po wysłaniu 2000 żołnierzy i policjantów na niespokojne Wyspy Salomona, Australia szykuje się znowu do interwencji. Tym razem na Papui-Nowej Gwinei, również uznanej za "zbankrutowane państwo". Zgodnie z memorandum w sprawie wspólnej walki z terroryzmem podpisanym w połowie grudnia z miejscowym rządem Canberra wyśle tam w najbliższym czasie 230 policjantów i 70 sędziów, prokuratorów i wyższych urzędników. Australijczycy przejmą kluczowe stanowiska w sądownictwie, gospodarce, kontroli imigrantów, zarządzaniu lotniskami, walce z przestępczością.

Rząd Papui-Nowej Gwinei wzdragał się przed faktycznym oddaniem władzy obcym. Przekonał go jednak premier John Howard, który postawił alternatywę: wspólne uporządkowanie kraju albo wycofanie pomocy australijskiej, która wynosi ok. 250 mln USD co roku. To jedna trzecia budżetu kraju, więc dalszych zarzutów neokolonializmu już nie było...

Canberra obawia się, że zanarchizowane wyspy na Pacyfiku mogą stać się bazami dla Al-Kaidy. Z Papuą-Nową Gwineą, byłym terytorium powierniczym Australii, są kłopoty od chwili ogłoszenia niepodległości w 1975 r. Przestępczość, bezrobocie, korupcja, od początku lat 90 walka z separatystami z wyspy Bougainville, która próbowała ogłosić secesję i gdzie wciąż jest niespokojnie.

Stolica Port Moresby jest jednym z miast o najwyższej stopie przestępczości na świecie. Przewodniki turystyczne, które zachwalają piękno tamtejszej przyrody, przestrzegają jednocześnie podróżników przed wychodzeniem wieczorem na ulice miast, po których grasują złodzieje nazywani tu "rascals".

Papua-Nowa Gwinea jest rajem dla bandytów i handlarzy narkotyków. Nic, co zależy do rządu, nie działa tu jak trzeba: na porządku dziennym są przerwy w dostawach prądu, z telefonu raz można się dodzwonić, raz nie, na policję nie ma co liczyć, urzędnicy kradną, a oficjele wysyłają dzieci do odległej Australii, bo tutejsze szkoły są na bardzo niskim poziomie, podobnie jak szpitale.

Wydawać by się mogło, że mając ropę, gaz, złoto, koprę i cenne gatunki drewna atrakcyjna turystycznie Papua-Nowa Gwinea będzie opływać we wszystko. Paraliż władz sprawia jednak, że inwestorzy uciekli, a cudzoziemcy mieszkają w osiedlach otoczonych drutem kolczastym.

Australijska interwencja ma to zmienić. Policjanci, sędziowie i urzędnicy mają pomagać w walce z praniem brudnych pieniędzy, finansowaniem terroryzmu, przemytem i nielegalnym handlem bronią, a także prowadzić wspólne śledztwa w sprawach o terroryzm lub naruszanie granic. Premier Howard obiecał także napływ dużych pieniędzy. W ciągu najbliższych pięciu lat, oprócz 236 mln USD już udzielanej rocznej pomocy, Papua ma dostać dodatkowo 592 mln USD.

Wszystko to jest efektem najnowszej doktryny polityki zagranicznej Australii. Zakłada ona, że najsilniejszy kraj regionu nie powinien czekać biernie, aż w jego sąsiedztwie pojawią się ogniska terroryzmu, tylko działać profilaktycznie.

Pierwszymi działaniami wynikającymi z takiego podejścia, były: niedawna interwencja zbrojna na Wyspach Salomona i wysłanie grupy antyterrorystów do Indonezji. Wkrótce w Australii powstanie policyjny "oddział szybkiego reagowania". 300 specjalnie przeszkolonych oficerów rozlokowanych zostanie w kilku grupach na terenie całej Oceanii. W razie potrzeby niemal natychmiast będą przerzucani w rejon, gdzie potrzebna jest ochrona policyjna. "Wiele krajów potrzebuje wykwalifikowanych służb porządkowych znacznie bardziej niż armii" - powiedział John Howard.

PP, na podst. Gazety Wyborczej

 mapa regionu
 gdzie po wizę
 linki
 
Ucieczka z raju
Sytuacja w Niue po niedawnym ataku cyklonu to przykład problemów z jakimi borykać się muszą władze niemal wszystkich państw na Pacyfiku. Korzystając z różnych pretekstów, wyspiarze uciekają: do Australii, Nowej Zelandii, Ameryki. Przyczyn możemy się jedynie domyślać.

spis treścigdzie po wizęo stroniekontaktenglish