spis treści
 wiadomości

 
 Tokelau

wiadomości

Cztery miesiące nadziei
10.07.2002

Tokelau prawdopodobnie nie odzyska kontroli nad atolem Olohega, który choć geograficznie należy do archipelagu, formalnie pozostaje pod kontrolą Stanów Zjednoczonych. Rząd Nowej Zelandii odrzuca prośby władz swego terytorium o interwencję w tej sprawie.


Historia Olohega, zwanego też Łabędzią Wyspą, zaczyna się w 1856 r. Na atolu wylądował wówczas Amerykanin Eli Hutchinson Jennings. Prawdopodobnie kupił wyspę od jednego z angielskich podróżników, ale wszem i wobec głosił, że to on jest jej odkrywcą i jedynym właścicielem.

Na wyspie mieszkało wówczas kilkuset rdzennych mieszkańców, spowinowaconych z ludnością Tokelau. Jennings używając siły i siejąc strach podporządkował sobie całe plemię. Mieszkańcy stali się jego niewolnikami. Kazał założyć plantację palm kokosowych i produkować koprę (suszony miąższ orzechów kokosowych).

Kilka lat później większość swych niewolników Jennings sprzedał handlarzom z Peru. Podobny los spotkał w tym czasie także mieszkańców sąsiednich wysp. Społeczność Tokelau praktycznie przestała istnieć (odrodziła się dopiero po ponad 100 latach, w drugiej połowie XX w.).

Jeśli wierzyć miejscowym przekazom i legendom, trzy wyspy tworzące dzisiejsze Tokelau zasiedlone zostały ok. 1000 lat temu przez trzy różne społeczności - mieszkańców dzisiejszego Samoa, Rarotongi (Wyspy Cooka) i Tuwalu. Pierwszym Europejczykiem, który zobaczył Tokelau w 1765 r. był komandor John Byron. W XIX w. wyspy wielokrotnie odwiedzane były przez wielorybników i misjonarzy, a także południowoamerykańskich handlarzy niewolników. W 1889 r. wyspy Tokelau formalnie stały się częścią imperium brytyjskiego, a 1916 r. zostały administracyjnie połączone z kolonią Wysp Gilberta i Ellice. Po II wojnie światowej stały się odrębnym terytorium i przekazane zostały Nowej Zelandii. Obecnie Tokelau zamieszkuje ok. 1500 osób.
Po śmierci Amerykanina Łabędzia Wyspa całkiem się wyludniła i popadła w zapomnienie. Tak pewnie byłoby do dzisiaj, gdyby w połowie lat 70. Stany Zjednoczone nie upomniały się prawa do "swojej" ziemi. Nowa Zelandia, która po wojnie objęła protektorat nad Tokelau i uczyniła je swym zamorskim terytorium, zgodziła się zrezygnować z praw do Olohega. W zamian USA zgodziły się nie walczyć o prawo do pozostałych trzech atoli grupy Tokelau. W 1980 r. podpisana została odpowiednia umowa.

Dzięki niej Tokelau zyskało wyłączne prawo do dysponowania bogatymi łowiskami znajdującymi się w granicach terytorium, a także możliwość szerokiej współpracy z najbliższym sąsiadem - Samoa Amerykańskim (stąd dostarczane jest m.in. paliwo do generatorów prądu i pitna woda, której brakuje na atolach Tokelau).

Mieszkańcy Tokelau nie zrezygnowali jednak z walki o wyspę. Twierdzą, że zanim wylądował na niej Jennings, Olohega była zamieszkana przez ich przodków. Teraz chcieliby ją odzyskać. "To był podstęp. Nie dali nam wyboru. Grozili, że jeżeli nie podpiszemy umowy nie będziemy mieli skąd brać paliwa" - mówi Ormetia Kahuli, jeden z mieszkańców Tokelau.

Rzecznik nowozelandzkiego ministerstwa spraw zagranicznych, Brad Tattersfield, zapewnia, że decyzja w sprawie Łabędziej Wyspy została podjęta po "szerokich konsultacjach" z władzami i mieszkańcami Tokelau. "Rezygnacja z roszczeń do wyspy była decyzją 10 wodzów plemiennych rządzących w tym czasie Tokelau. Sami podpisali umowę w tej sprawie razem z nowozelandzkim administratorem Tokelau i ambasadorem USA w Nowej Zelandii, który specjalnie w tym celu popłynął na wyspy" - mówi Tattersfield.

Protest Tokelauan nagłośniła ostatnio popularna w Oceanii grupa muzyczna Te Vaka. Na swej ostatniej płycie muzycy zamieścili utwór pod tytułem "Haloa Olohega" (Biedna Olohega). "Ta sprawa jest bardzo ważna dla tych ludzi. Uważam, że powinno się o niej więcej mówić. Ten Amerykanin - Jennings nabijał sobie kabzę sprzedając handlarzom niewolników wolnych ludzi po 10 dolarów za głowę. To przecież przestępstwo" - mówi wolkalista Te Vaka, Opetaia Foa'i, którego matka pochodzi z Tokelau.

Przemysław Przybylski

 
Strona domowa Tokelau
 Witryna grupy Te Vaka

 
 mapa regionu
 gdzie po wizę
 linki
 
Błazeńskie rady
Ponad 25 mln dolarów należących do Królestwa Tonga zdefraudował były błazen królewski. Teraz stanie przed amerykańskim sądem w San Francisco oskarżony o kradzież, która zachwiała systemem finansowym państwa.
Kapsel górą
Korek to przeżytek - stwierdzili nowozelandzcy producenci wina i postanowili zamykać butelki kapslami. Klienci są wniebowzięci.

spis treścigdzie po wizęo stroniekontaktenglish